Fenomen Kwejka

Wszystko co „kwejkowicze” lubią najbardziej.
Ostatnimi czasy internet z polską domeną został podbity przez strony zawierające pojedyncze obrazki często w formie ciekawostek lub o charakterze humorystycznym. Lecz również agitacyjnym lub reklamującym – lecz reklamującym nie konkretne produkty bądź marki tylko zachowania, poglądy i idee. Czy ze zwykłej strony utworzonej dla zabawy i przerodzonej w twór bardzo popularny i nawet zarabiający pieniądze może powstać strona o charakterze czysto agitacyjnym? O ile oczywiście jeszcze się nią nie stała…
Pamiętam, że jeszcze jakiś czas temu był taki okres, że kilka stron podobnego rodzaju trzymały się w swojej popularności mniej więcej na równi z kwejkiem, ale w końcu ni z tego ni z owego kwejk zaczął wszystkich pobijać; inne strony – nawet najbardziej konkurencyjny w tamtym okresie po-land.pl – zaczęły odpadać w wyścigu o popularność. Obecnie kwejk jest najpopularniejszą tego typu stroną posiadającą 810 000 fanów na facebooku i bardzo wysoki wynik wyszukiwań w wyszukiwarce Google; jest kreatorem ludzkich poglądów i narzędziem kształtowania popkultury. Wystarczy, że jakaś treść zyska na popularności na przykład wielokrotnie powtarzane hasło: „Kocham piątek”, wtedy dociera do większej ilości osób i wystarczy przysłuchać się ludziom rozmawiającym na ulicy i można będzie dostrzec, że duża część z nich powtarza właśnie owe rzucone wyżej hasło, bądź inne, podobne.
Niedawno, gdy sprawa z ustawą ACTA była gorącym tematem, na Internecie, a konkretnie wśród portali z możliwością wypowiedzi pojawiły się głosy, że należałoby rozpowszechnić informację na portalach typu kwejk w formie obrazka z dokładnie wyjaśnioną istotą rzeczy szerszemu odbiorcy czyli głównie przeciętnemu potencjalnemu wyborcy, który jest, według forumowiczów, idiotą nie interesującym się polityką, głosującym na Platformę Obywatelską bez uprzedniego przeanalizowania jakości jej rządów, lub chociażby programu politycznego, byle tylko nie zagłosować na P. Kaczyńskiego. Dlaczego ludziom tego typu wydaje się, że w Polsce istnieją tylko 2 partie polityczne? Możliwe, że dlatego, ponieważ na kwejku i podobnych portalach nie podaje się informacji tego typu. W końcu to strona rozrywkowa i nikt nie oczekuje tam obrazków o charakterze politycznym.

Po wrzuceniu obrazka traktującego o ACTA strona oszalała. Udostępnień na facebookową „tablicę” było w najlepszym przypadku 38 000. Wielu z moich znajomych również udostępniło, lecz gdy próbowałam porozmawiać z nimi o ich zdaniu na temat tej ustawy zamykali usta i dopytywali się: a o co właściwie z tym chodzi? Widać, że do niektórych nie dociera nawet przekaz napisany prostym i konkretnym językiem.
Co do kształtowania opinii, to przykładów jest wiele: obrazek z tekstem długości kilku metrów o tym jaki powinien być mężczyzna i czego nie powinien robić: 61 000 udostępnień. Czy to naprawdę znaczy, że tyle osób się z tym zgadza? Inny przykład: ogromna popularność Króla Lwa. Trzeba przyznać, że film zrobiony jest bardzo dobrze, dużo wnosi dzieciom, ale czy jest to powód do tak wielkiego zainteresowania? Przez kilka lat nikt o nim nie mówił. Ktoś jednak sobie przypomniał, wrzucił na kwejka, kilka tysięcy osób zobaczyło obrazek, przypomniało sobie o świetności filmu, udostępniło i Król Lew znów jest na fali. Został puszczony w telewizji – oczywiście szał, ludzie rzucili wszystko żeby oglądać. Kwejk popiera również złe zachowania. Dla przykładu pokazuje świetność niektórych narkotyków, alkoholi – nabrały dużej popularności przez między innymi ten serwis. Należy przypomnieć, że głównie oglądany jest przez osoby w wieku szkolnym oraz gimnazjalnym. Promuje równocześnie nienawiść przez pokazywanie czego nie wolno popierać (dla przykładu nienawiść do J. Biebera o którym mniej osób by słyszało, gdyby nie antyreklama  na kwejku). Jednak popiera też dobre zachowania: na przykład kampanię „oddaj krew”.
Ludzie jednak powiedzą, że nic na nich nie wpływa i sami decydują o tym co im się podoba. Sami decydują o tym co robią, a czego nie powinni. Oczywiście na kwejka wchodzą tylko po to, bo lubią się śmiać. Czy to na pewno prawda? A czy ludzie po obejrzeniu reklamy nie są bardziej skłonni do zakupu czegoś? Z kwejkiem jest tak samo. Ludzie po prostu lubią iść za tłumem…
Reklamy

3 thoughts on “Fenomen Kwejka

  1. @le SusłaSam się wychowałem na tej bajce, takich rzeczy mi mówić nie musisz – chodziło mi o wzrost zainteresowania w ostatnich miesiącach, który nie wynikał z mody na kwejku, a z faktu, że Król Lew znów trafił do kin. -kn

  2. Fenomen kwejka polega na tym samym na czym wcześniejsze demotywatory. Obrazek + krótki tekst. Lub jak w przypadku kwejka bardzo często sam obrazek. To przejaw powszechnej równi pochyłej, po której stacza się nasz poziom intelektualny. Dużo wygodniej oglądać obrazki (nikt przecież nie czyta tych kwejków z dużą ilością tekstu), przewijać z góry na dół niż wziąć się za jakąś lekturę. Zabić czas, który jest wolny, ale nie mamy na niego pomysłu lub musimy coś zrobić, ale przed tym należy koniecznie przeglądnąć nowe obrazki. Tak, wchodzę na kwejka i jestem świadomy tego w czym tkwię. PS @kn co do Króla Lwa niestety nie masz racji. Wznowienie projekcji w kinach w 3D było już wynikiem ogromnej, międzypokoleniowej popularności Króla Lwa – nie odwrotnie. Król Lew to popkulturowy fundament lat 90' i nie tylko. To z pewnością nie wyraz mody, która pojawia się sezonowo.

  3. Wszystkie media są w jakiś sposób opiniotwórcze, internet nie jest tutaj żadnym wyjątkiem. Jeżeli coś jest popularne, to ludzie siłą rzeczy będą się tym interesować – można powiedzieć, że działa tu jakiś mechanizm stadny. Jeżeli chodzi o tego całego kwejka, to jedną rzeczą jest propagowanie jakichś zachowań, a całkiem inną wprowadzanie ich w życie. Jeżeli ktoś pije alkohol czy zażywa jakiekolwiek narkotyki, to nie robi tego dlatego, że jakiś gimnazjalista na kwejku stwierdził, że to jest fajne, tylko dlatego, że najwyraźniej ma na to ochotę. "Śmieszne obrazki" z internetu nie mają na to większego wpływu. Król Lew jest chyba najpopularniejszą bajką na świecie, dobrych kilka miesięcy temu Disney wpuścił do kin odświeżoną wersję w 3D i to dlatego nastąpił nagły wzrost zainteresowania tą produkcją.Bieber jest w tym momencie jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w Stanach i całkiem możliwe, że na świecie ( przynajmniej wśród dzieci i młodzieży), jeden z jego utworów ma 700 milionów (!) odtworzeń na youtube, więc twierdzenie, że gdyby ktoś nie pisał o nim na kwejku, to mniej osób by go znało, jest po prostu absurdem. Internet ( w tym wypadku kwejk) nie tworzy przecież nowego świata, a jedynie reaguje na to, co się w nim dzieje. I nie, nie wchodzę na kwejka. -kn

Skomentuj...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s